Rzeczywistość to konieczność.

Cześć!
Jak leci?
Bywa różnie. Kwadratowo i podłużnie:)
Prawda?

Ten post piszę, by powiedzieć Ci, że najlepsze co mamy, jest prawdziwe.
Najcenniejsze są dla nas prawdziwa rozmowa z prawdziwym człowiekiem, prawdziwy zwierzak na naszych kolanach, prawdziwy uśmiech, czasem prawdziwy smutek.
Nie zamieniajmy tego, na wirtualne swoje podróbki, bo zapłacimy za to wysoka cenę.

Jasne, że możemy sobie używać do woli filtrów, które wygładzają nam nie tylko nasze twarze, ale i nasze życie, bo niemal każdy z nas ma 'swoje' instagramowe JA.
Niemniej nie możemy tracić kontaktu z samym sobą.
Jeżeli nie słyszymy wiatru, ptaków, nie mamy czasu na picie wody, na zjedzenie śniadania, na telefon do przyjaciela... Jeżeli cytując W. Szymborską ' tak układasz rysy twarzy, by smutku nikt nie zauważył', to róbmy to tylko, by przetrwać trudne dni.
A nie dlatego, by przeżyć tak całe życie.

Uśmiechajmy się  i bądźmy względem siebie chociaż uprzejmi.
Fajnie, że tacy jesteśmy w "wirtualu".

Niestety jednak deficyt uśmiechu i uprzejmości w realu staje się groźny dla zdrowia.

Nie traćmy kontaktu z rzeczywistością. Rzeczywistość to konieczność.
Nie wykreujemy lepszego świata uciekając od niego:)

asdadasdasd